Ani świnka ani morska – jakie są te urocze gryzonie? Poniższy artykuł kierujemy do obecnych lub przyszłych opiekunów świnek morskich oraz wszystkich miłośników tego gatunku zwierząt. Zapraszamy do lektury 😊
Skąd nazwa „świnka morska”?
Łacińska nazwa systematyczna świnki morskiej to cavia porcellus. Człon „cavia” pochodzi z języków indiańskich, słowo „porcellus” znaczy w języku łacińskim „mała świnka”. Nie jest całkiem jasne, dlaczego zwierzęta te nazywa się w wielu językach „świnkami”. Być może wiąże się to z charakterystycznymi dźwiękami wydawanymi przez świnki morskie lub z ich krągłą posturą. Natomiast przymiotnik morska mówi o pierwotnym pochodzeniu tych zwierzątek zza oceanu. W 2015 roku naukowcy zmienili nazwę na bardziej prawidłową – kawia domowa, aczkolwiek zmiana nie przyjęła się, więc obecnie nazwy używane są naprzemiennie, z przewagą dla pierwszej. Nazwa angielska „quinea pig” znaczy dosłownie świnka gwinejska, gdyż podczas podróży z Ameryki przywieziono te zwierzątka początkowo do Gwinei, skąd rozprzestrzeniły się na całą Europę, stając się jednym z najpopularniejszych zwierzątek domowych.
Skąd wziąć świnki morskie?
To ważne pytanie, na które przeciętny człowiek bez wahania odpowie – ze sklepu zoologicznego. Nie jest to dobra opcja, gdyż takie zwierzątka pochodzą najczęściej z pseudohodowli, gdzie traktowane są jak towar, a co za tym idzie ciągle rozmnażane aż do całkowitej eksploatacji organizmu samicy. Maluchy nie są badane, mogą cierpieć na rozmaite choroby, włączając w to choroby genetyczne, gdyż często krzyżowane są osobniki spokrewnione. Kupując zwierzęta wspieramy takie działania, co jest kolejnym argumentem by zrezygnować z zakupu w takim miejscu. W Polsce istnieje kilka dobrych hodowli rasowych świnek morskich zrzeszonych w Cavies Club of Poland, lista znajduje się na ich stronie internetowej: https://ccpklub.pl/polskie.html. Są to hodowle prowadzone przez pasjonatów, którzy przede wszystkim kochają te urocze zwierzątka, dlatego kierują się ich dobrem, dbając o zapewnienie potrzeb gatunkowych. Dążą także do doskonalenia rasy, utrwalenia i przekazania potomstwu korzystnych cech, dlatego przyszli rodzice dobierani są rozważnie, poddawani regularnym kontrolom zdrowotnym, a samice nie są przemęczane częstością ciąż. Mioty planowane są wcześniej, dlatego czasem na wymarzonego pupila trzeba troszkę poczekać. Najczęściej hodowcy przeprowadzają też rozmowę z potencjalnymi opiekunami na temat potrzeb zwierząt, podstawowych warunków czy poinformowania ich o rzetelnych źródłach informacji, a wszystko po to, by byli jak najlepiej przygotowani na nowych mieszkańców.
Wśród najpopularniejszych ras świnek morskich znajdują się: gładkowłosa, crested, rex, us teddy, skinny, texel, cuy, peruwianki – o różnych umaszczeniach kolorystycznych, dla przykładu:





Możemy również adoptować świnkę – co jest lepszą opcją jeśli nie zależy nam na konkretnej rasie. Istnieje kilka fundacji zajmujących się adopcją małych ssaków, np :
- https://swinkimorskie.eu/SPSM/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=11&Itemid=78
- https://okienkozycia.pl/swinki-morskie/
- https://viva.org.pl/viva-gryzonie/
- https://labrescue.pl/porady/swinki-morskie/
Adoptując zwierzęta dajemy im ciepły dom, którego być może nigdy nie miały. Zwierzęta trafiające do fundacji niekiedy z bardzo złych warunków są badane, pielęgnowane i oswajane, także znamy ich stan i mniej więcej wiek. Zamieszkują w domach tymczasowych, gdzie można je poznać przed decyzją o adopcji. W przypadku świnek morskich konieczne jest zapewnienie towarzystwa, dlatego często wydawane są w zaprzyjaźnionych duetach. Przygarnięcie starszego zwierzęcia mimo, że nie cieszy się popularnością ma również zalety – jest ono spokojniejsze, nie potrzebuje tak dużo ruchu jak młode, może zapewnić towarzystwo śwince, która straciła towarzysza, a dołączenie malucha nie byłoby dobrym pomysłem ze względu na różnicę wieku. Należy tylko pamiętać o konieczność regularnych wizyt kontrolnych i chorób, które dotykają starsze zwierzaki częściej niż młodsze, co wiąże się z kosztami, regularnym podawaniem leków i uważną obserwacją, na co opiekun powinien być przygotowany. Adopcja jest bezpłatna, jedynym warunkiem jest podpisanie umowy adopcyjnej i stosowanie się do zamieszczonych w niej punktów.
Pierwsze chwile w nowym domu
Po nowych członków rodziny udajemy się z wcześniej zakupionym transporterkiem. Powinien być odpowiednio duży, na dno można wyłożyć podkłady higieniczne, trociny, trochę sianka, można również podać ogórka, który zawiera dużo wody. W zimę dobrze jest zabezpieczyć transporter specjalnym ocieplaczem lub kocykiem. W domu opiekunowie powinni dać zwierzętom trochę czasu, by przyzwyczaiły się do nowego miejsca i głosów. Nie należy wyciągać ich na siłę z klatki. Gdy zauważymy, że poczuły się swobodniej (tzn wychodzą z domku, poruszają się po klatce w obecności opiekuna) można rozpocząć oswajanie. Proces ten polega na podawaniu świeżych owoców lub warzyw na ręce mówiąc spokojnie do świnek, po kilku takich powtórkach można spróbować pogłaskać delikatnie zwierzątko po grzbiecie. Jest to proces długotrwały, należy uzbroić się w cierpliwość, zachowywać się spokojnie, by nie przestraszyć świnek morskich. Po kilkunastu dniach można już próbować brać zwierzątka na ręce. Samo podnoszenie jest niekomfortowe, ale po umieszczeniu na kolanach opiekuna
Anatomia i fizjologia
Świnki morskie należą do gromady ssaków i rzędu gryzoni. Osiągają długość ciała od 22 do 35 centymetrów i masę około 800 – 1200 gramów.
Samice osiągają dojrzałość płciową w wieku 6–8 tygodni, a samce w wieku 9–10 tygodni.
Ciąża trwa około 60 -70 dni a w miocie zazwyczaj rodzi się od jednego do sześciu młodych. Młode potrafią biegać już 3 godziny po narodzinach, rodzą się z futerkiem i szybko zaczynają jeść pokarm taki jak matka mimo karmienia mlekiem.
Standardowa długość życia świnki morskiej wynosi od 7 do 9 lat, jednak zdarzają się osobniki żyjące dłużej.
Zęby świnek morskich rosną przez całe życie, wymagają więc regularnego ścierania. Uzębienie składa się ono z 2 par siekaczy, 2 par przedtrzonowców i 6 par trzonowców. Siekacze żuchwy są znacznie dłuższe od ich odpowiedników w szczęce. Między siekaczami, a zębami przedtrzonowymi znajduje się diastema. Żuchwa jest nieznacznie węższa niż szczęka. W porównaniu do uzębienia innych gryzoni, kąt zgryzu trzonowców i zębów przedtrzonowych jest duży. Kręgosłup składa się z 32–36 kręgów – formuła kręgowa: C7, Th13–14, L6, S2–3, C4–6. Kawie domowe mają wyjątkowo długą jak na gryzonia okrężnicę, która stanowi 60% całej długości jelit.
Potrzebne wyposażenie
Świnki morskie prowadzą naziemny tryb życia, w środowisku naturalnym kopią nory, nie potrafią się natomiast wspinać. Dlatego potrzebują klatki długiej (min 120 cm długości na 50 cm szerokości dla dwóch zwierzątek), a nie wysokiej. Powinna być umieszczona w spokojnym, nienasłonecznionym miejscu, z dala od hałasu, czy obecności innych zwierząt domowych jak psy czy koty, które mogłyby niepotrzebnie stresować zwierzątka, a nawet stanowić dla nich zagrożenie. Dobrym rozwiązaniem będzie kojec typu Cavia Creative – składa się on z kratek i podstawy, które możemy dowolnie modyfikować. Brak zamknięcia od góry ułatwia sprzątanie i kontakt ze zwierzętami.


Warto wspomnieć tu o niezwykle istotnej kwestii związanej z tymi gryzoniami – są one bardzo silnie stadne, dlatego świadomy opiekun, powinien decydować się na minimum dwie świnki.
Im więcej tym lepiej, aczkolwiek należy pamiętać, by nie były tej samej płci w celu uniknięcia niechcianych ciąż. Dobrym rozwiązaniem jest stado samic lub stado samic oraz wykastrowany samiec. Niekastrowane samce również mogą żyć w przyjaźni, ale konflikty zdarzają się w takich przypadkach częściej niż u niekastrowanych samic. Wspomniany zabieg kastracji jest ochroną przed wieloma schorzeniami układu rozrodczego szczególnie dla samic (np. cysty na jajnikach, ropomacicze), aczkolwiek poddawanie małych ssaków narkozie wiąże się z większym ryzykiem niż w przypadku psów czy kotów, czego warto być świadomym i podejmować takie decyzje w miarę możliwości, gdy zwierzę jest jeszcze młode, po badaniach profilaktycznych, najlepiej u lekarza specjalizującego się w leczeniu małych ssaków.
Jak w przypadku wszystkich tego typu zwierząt domowych po zapewnieniu niezbędnego minimum wymiarów, lokum zwierząt powinno być jak największe na jakie możemy sobie pozwolić – w końcu nasze zwierzątka będą spędzały tam większość życia. Poza tym powinny być też puszczane na wybieg, najlepiej codziennie. Wcześniej dobrze jest zabezpieczyć pokój, by świnki nie podgryzły czegoś co może im zaszkodzić a także usunąć inne potencjalne źródła niebezpieczeństwa.
Jeśli mamy już odpowiednio dużą klatkę, następnym krokiem jest wybór podłoża. Niestety świnki morskie nie są czystymi zwierzątkami – nauczenie korzystania ich z kuwety jest bardzo trudnym zadaniem, najczęściej niemożliwym do wykonania. Opcji podłoża jest wiele, np. pellet drzewny, na który położyć można matę łazienkową – bobki należy wymiatać codziennie, a całość wymieniać raz w tygodniu, a matę oczywiście wyprać. W przypadku podgryzania maty przez świnki rozwiązaniem było polanie sokiem z cytryny, co skutecznie ich do tego zniechęca. Niektórzy opiekunowie stosują dry bed – miękki dywanik, przez który mocz przenika na położony pod nim pellet. Pellet można też wymieszać z trocinami, sprzątanie będzie wtedy częstsze, zwierzęta mogą mieć żółte brzuszki od mokrych trocin, a i obecność trocin w całym pokoju będzie trudna do uniknięcia. Jest to opcja bardziej naturalna. Sam pellet nie jest dobrym podłożem, gdyż podrażnia łapki zwierząt, co może doprowadzić do pododermatitis. Trociny słabo chłoną mocz, konieczne jest codzienne sprzątanie klatki, trudno utrzymać czystość otoczenia, więc niewielu Opiekunów się na nie decyduje. Jest to dobra opcja dla mniejszych zwierzątek np. chomików.


