Babeszjoza – dlaczego jest tak groźna?

Babeszjoza to choroba przenoszona przez kleszcze, atakująca głównie psy. Wywołują ją pierwotniaki z rodzaju Babesia. Powodują rozpad czerwonych krwinek, co wywołuje szereg objawów ogólnoustrojowych. Może prowadzić do niewydolności wielonarządowej lub nawet śmierci zwierzęcia. Dlatego warto znać objawy tej choroby – wczesne zgłoszenie się do lekarza weterynarii zwiększa szansę na skuteczne wyleczenie psa.

Jak dochodzi do zarażenia?

Babeszjoza to choroba przenoszona przez kleszcze – konieczne jest ukąszenie psa.

Kleszcz potrzebuje około 48 godzin żerowania, aby zarazić psa pierwotniakiem. Pasożyt wnika do krwi wraz ze śliną, a tam rozmnaża się. Pierwsze objawy mogą pojawić się dopiero po 5-7 dniach, ale okres rozwoju choroby może trwać nawet kilka tygodni. Czerwone krwinki ulegają rozpadowi, co wywołuje niedokrwistość, osłabienie, a z czasem prowadzi do żółtaczki.

Objawy babeszjozy

  • Gorączka (nawet do 42 ºC)
  • Brak apetytu
  • Apatia, osłabienie
  • Brunatny lub krwisty mocz
  • Wymioty i biegunka
  • Błony śluzowe są blade (na skutek anemii) lub żółte (w późniejszej fazie choroby, na skutek intensywnego rozpadu krwinek i uszkodzenia wątroby)

Fragmenty zniszczonych krwinek blokują kanaliki nerkowe, co prowadzi do uszkodzenia nerek, zatrzymania produkcji moczu i często do śmierci zwierzęcia. To dlatego w wtórnie do babeszjozy pojawia się ostra niewydolność nerek.

Oprócz nerek, uszkodzeniu może ulec wątroba, śledziona oraz układ oddechowy.

Intensywność objawów zależy w dużej mierze od wieku, odporności i ogólnego stanu zdrowia pacjenta.

Rozpoznanie choroby

Chorobę rozpoznajemy na podstawie charakterystycznych objawów klinicznych oraz badania krwi wraz z rozmazem, w którym widoczne są pasożyty Babesia.

Inne metody diagnostyczne (molekularne i serologiczne) trwają znacznie dłużej – w tym przypadku ważna jest każda godzina, by uratować życie pacjenta.

Leczenie babeszjozy

Pacjent chory na babeszjozę wymaga intensywnego leczenia szpitalnego. Podajemy leki zwalczające pasożyta oraz terapię hamującą jego skutki i wspierającą organizm, np. płynoterapię. W ciężkich przypadkach konieczna jest transfuzja krwi, by ratować życie zwierzęcia.

W przypadku uszkodzenia narządów takich jak wątroba czy nerki konieczne jest dłuższe leczenie. Wykonujemy kontrolne badania krwi, by ocenić regenerację organizmu i jego stan ogólny.

Na koniec leczenia babeszjozy podajemy pacjentowi tabletkę z preparatem chroniącym przed kleszczami – to profilaktyka przed kolejnym zarażeniem.

Jak zapobiegać rozwojowi choroby?

Podstawą zapobiegania jest zabezpieczenie psa od kleszczy. Jedyną skuteczną ochroną jest podanie tabletki zakupionej u lekarza weterynarii lub zastrzyku działającego przez rok. Zabijają one kleszcza (zostaje wysuszony i odpada), więc nie zdąży najeść się krwią psa i zakazić go chorobą.

Przechorowanie babeszjozy nie daje odporności – pies może chorować nawet co roku. Każdy epizod choroby obciąża organizm, co jest szczególnie groźne u starszych zwierząt. Wraz z wiekiem niestety zmniejsza się szansa na wyleczenie.

Również psy przebywające jedynie na ogrodzonych podwórkach są narażone na zachorowanie na choroby przenoszone przez kleszcze.

Pamiętajmy – kleszcze są groźne przez cały rok! Ich aktywność w niskich temperaturach jest co prawda niższa, ale nadal stanowią realne zagrożenie dla psa. Konieczne jest zabezpieczenie od kleszczy również w zimę.

Dlatego na każdej wizycie sprawdzamy ważność zabezpieczenia od kleszczy naszych pacjentów. Przypominamy również o zbliżającym się terminie ukończenia ważności tabletki lub zastrzyku, by Opiekun miał pewność, że jego pupil zawsze będzie bezpieczny.

Zwierzyniec

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.